Strona parafialna

parafia św. Jana Sarkandra w Bańgowie

XXVIII NIEDZIELA ZWYKŁA

Chrystus wyjaśnił słuchaczom, czym jest religia i powołanie do chrześcijaństwa, a także odpowiedział na pytanie, dlaczego niektórzy ludzie nie przyjmują religii lub od niej odchodzą. KRÓL WYPRAWIŁ UCZTĘ WESELNĄ SWOJEMU SYNOWI. Otrzymanie zaproszenia do pałacu króla jest wyróżnieniem i zaszczytem. Gdyby nas ktoś zaprosił na wesele do pałacu prezydenckiego opowiadalibyśmy wszystkim, jakie szczęście nas spotkało, że możemy się bawić i ucztować w tak zacnym gronie. Chrystus w tym miejscu podkreśla nasze wyróżnienie i zaszczyt. A więc w sercu powinna zagościć radość i duma. Król wysyłał dwa razy zaproszenie, żeby ludzie mieli czas na przygotowanie się. Najpierw przychodzili słudzy króla i dawali zaproszenie na wyznaczony dzień. Po raz drugi przychodzili słudzy, gdy już uczta była przygotowana: „woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę”. LECZ ONI ZLEKCEWAŻYLI ZAPROSZENIE. Jest to ważne zdanie, w którym Chrystus wyjaśnia, że odpowiedź człowieka na zaproszenie Boga jest nieuzasadniona. Jest lekceważeniem Boga, obrazą króla i skandalicznym zachowaniem się wobec sług. „Pochwycili jego sługi i znieważyli ich i pozabijali”. Jak wiele im brakuje taktu i kultury, tolerancji i wolności. Bóg obdarzył człowieka wolnością, ale wolnością w wyborze dobra. Tymczasem człowiek niejednokrotnie wybiera zło, nie potrafi uszanować poglądów innych ludzi, zachowuje się arogancko, obraża innych, znieważa ich, a czasem brutalnie zabija. Jest to najczęstsza metoda niewierzących i wrogów Kościoła stosowana wobec religii. Mówienie o wolności religijnej jest często martwą literą zapisaną na papierze i w konstytucji, a w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Z ludzi wierzących wolno drwić i szydzić, można obrażać uczucia religijne milionów katolików, władza państwowa na to nie reaguje, a gdyby sprawę oddać do sądu, to procesy wloką się latami i są najczęściej umorzone.

Ks. Ireneusz

XXVII NIEDZIELA ZWYKŁA

Przypowieść Jezusa nie była skierowana wprost przeciwko ludziom pełniącym w owym czasie władzę, arcykapłanom i faryzeuszom, ale oni w taki właśnie sposób odczytali Jego słowa. „Uderz w stół, a nożyce się odezwą”. Człowiek lubi pochlebstwa i dymy kadzideł, choćby na nie zasługiwał. Za to nie znosi krytyki i prawdy o sobie. Dlatego też mamy tylu ludzi obrażonych: nauczycieli i lekarzy, polityków i ludzi z sądownictwa, artystów i sportowców, rolników i robotników. Niektórzy nie czytają gazet i recenzji, żeby nie dowiedzieć się, co ludzie o nich myślą i mówią. Przyglądnijmy się dokładnie tej przypowieści. PEWIEN GOSPODARZ MIAŁ WINNICĘ. Oddał ją w dzierżawą rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, aby odebrali plon jemu należny, ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego pobili, drugiego zabili, trzeciego kamieniami obrzucili. W tym obrazie są zawarte religijne treści. Właścicielem winnicy, czyli całego świata jest Bóg, który tę ziemię wydzierżawił ludziom, żeby na niej gospodarzyli, uprawiali winnicę, tworzyli dobro. A Bóg wyjechał, czyli usunął się jakby w cień, żeby po pewnym czasie zebrać plony, rozliczyć nas dokładnie, czy gospodarzyliśmy mądrze, uczciwie, zgodnie ze wskazówkami właściciela. Zachowanie się rolników jest karygodne, zbuntowali się i chcą gospodarzyć po swojemu, przejąć władzę nad winnicą. Dlatego też odrzucają upomnienie właściciela i jego sługi pobili i zabili. Nie uszanowali nawet jego syna. TUPET I BEZCZELNOŚĆ ROLNIKÓW. Jezus pokazał namacalnie i plastycznie, w jaki sposób zachowują się ludzie wobec Boga, Stwórcy i Pana. Odrzucają Go i Jego przykazania, a upomnienia kapłanów, biskupów i Ojca Świętego — wyśmiewają, wsadzają kapłanów do więzienia i zabijają.

Ks. Ireneusz

XXVI NIEDZIELA ZWYKŁA

Można sobie wyobrazić obrażone miny faryzeuszów i uczonych w Piśmie, gdy Chrystus wygłosił tę przypowieść. Byli przywódcami religijnymi narodu i uważali siebie za chodzący ideał i niepodważalny przykład. Byli też przekonani, że posiadają w kieszeni paszport do zbawienia. A tymczasem Chrystus kwestionuje ich pobożność i zbawienie. Ta przypowieść szokuje do dnia dzisiejszego. TE SAME PYTANIA. Ludzie wierzący z niedowierzaniem pytają: „Jak to właściwie jest? Chodzimy regularnie do kościoła i sakramentów, staramy się żyć jak Pan Bóg przykazał, a Jezus mówi, że celnicy, czyli kombinatorzy, cwaniacy i kolaboranci, a także kobiety lekkich obyczajów wyprzedzą nas do królestwa niebieskiego?”. Niektóre siostry zakonne pytały pełne niepokoju: „czy to zdanie rzeczywiście wypowiedział Jezus, czy jest to prywatny pogląd Mateusza Ewangelisty, który przecież był celnikiem? Poświęciłyśmy Bogu naszą młodość, pracujemy w szpitalach w domach starców, przy dzieciach upośledzonych i ludzie z marginesu mają nas uprzedzić w drodze do zbawienia?”. Pewna młoda narkomanka i alkoholiczka, a potem zwykła prostytutka w Bytomiu powiedziała bezczelnie Siostrom Zakonnym: „Nie cieszcie się siostry, bo wasze poświęcenie i praca nic nie znaczą u Pana Jezusa. On woli takie śmieci jak my”. Wiele trudności religijnych pochodzi stąd, że wyrywamy z Pisma św. jedno zdanie i nie wiemy, dlaczego ono się tam znajduje. PRZYPOWIEŚĆ – OSTRZEŻENIE. Chrystus przebywał w Jerozolimie i były to ostatnie dni Jego pobytu na ziemi. Jeszcze raz próbuje zaapelować do sumienia słuchaczy i przestrzec ich przed dwoma błędami, które prowadzą do zguby: to składanie obietnic Bogu bez dotrzymania słowa. Czyli nie ma chrześcijaństwa bez nawrócenia i pokuty. A drugi błąd, to odkładania nawrócenia na starość. NIE WSZYSCY BIJĄ SIĘ W PIERSI. Przypowieść Chrystusa jest przejrzysta jak szyba; wiadomo, o co w niej chodzi. Ale trzeba sobie powiedzieć prawdę, że nie wszyscy celnicy biją się w piersi i pokutują za swoją przeszłość. Nie wszyscy zionący nienawiścią do religii i Kościoła nawracają się jak św. Paweł i stają się Apostołami Chrystusa. Nie wszystkie Magdaleny porzuciły swój proceder i stały się wiernymi entuzjastkami Jezusa. Nie każdy łotr i bandyta umierał skruszony jak ten na krzyżu. Niektórzy odeszli nagle, zabici, w wypadkach samochodowych bez żalu i skruchy.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XXVI NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XXV NIEDZIELA ZWYKŁA

Kiedy Chrystus wygłosił tę przypowieść? Prawdopodobnie w ostatnim roku swej działalności i podróży do Jerozolimy. Była wiosna i wszystko budziło się do życia, kwiaty kwitły i było słychać śpiewy ptaków. Coraz więcej ludzi pracowało w polu, siali ziarno, a na zboczach gór pracowali w winnicach. Trzeba było nawodnić pole, poobcinać suche gałęzie, okopać krzewy i zasadzić nowe. W takim klimacie i atmosferze wygłosił Chrystus tę właśnie przypowieść, która nie tylko wówczas, ale do dnia dzisiejszego wywołuje odruchy protestu i oburzenia. Bo jak można robotnikowi zapłacić tyle samo za jedną godzinę pracy, co tym, którzy znosili „ciężar dnia i spiekoty”. Zapomina się o tym, że jest to przypowieść, która porusza prawdy religijne, a nie żadne pouczenia, jak mają wyglądać układy miedzy właścicielem a robotnikami i w jaki sposób należy sprawiedliwie wynagradzać. Spróbujmy więc odszukać te treści religijne. GOSPODARZ WYNAJMUJE ROBOTNIKÓW DO WINNICY. Rynek w Palestynie był miejscem, gdzie gromadzili się ludzie poszukujący pracy. Gospodarz wychodził aż pięć razy według naszego zegara: wczesnym rankiem – czyli o godzinie 600, potem 900, 1200, 1500i 1700. Można to odczytać jako powołanie ludzi do chrześcijaństwa o różnej porze życia: jedni poznają Boga od dziecka, drudzy w okresie młodości, inni w wieku średnim, w okresie buntu i przekory, jeszcze inni na półmetku swego życia, a są i tacy, którzy poznają Boga krótko przed swoją śmiercią. Pytanie, dlaczego tak się dzieje, nie ma wielkiego sensu, bo naprawdę nie wiemy, w każdym razie Bóg daje każdemu szansę i daje tę samą nagrodę, czyli zbawienie. Bóg jest sprawiedliwy, nie kieruje się uprzedzeniami. CZEMU STOICIE BEZCZYNNIE? Druga cenna myśl z tej przypowieści. Bóg nie znosi leniów i obiboków. Do religii chrześcijańskiej nie nadają się tzw. „niebieskie ptaszki”, które nie sieją, nie orzą, a chcą dobrze i wygodnie żyć. Klasztor nie jest przytułkiem dla pobożnych próżniaków, a w Królestwie Bożym wystarczy pracy dla każdego. Są parafie w Europie bez kapłanów. Biskupi z krajów misyjnych przyjeżdżają do Europy żebrać o nowych kapłanów i siostry misyjne. „Robotników mało”. Niektóre zgromadzenia żeńskie rezygnują z pewnych placówek z powodu braku sióstr. Natomiast dla władzy świeckiej bezrobocie jest prawdziwym problemem trudnym do rozwiązania. Bezrobocie rodzi wiele goryczy, buntu i prawdziwych frustratów.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XXV NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

X METROPOLITALNE ŚWIĘTO RODZINY

W poniedziałek 18 września Zapraszamy

MŁODZIEŻ  na Mszę św. o g. 1800

z okazji jej patronalnego święta, również liczymy na udział rodziców, nauczycieli i wychowawców.

 

PODSUMOWANIE

X METROPOLITALNEGO ŚWIĘTA RODZINY

W środę 20 września o g. 18.00

Msza św. w int. siemianowickich rodzin i organizatorów MŚR oraz biesiadne spotkanie

 

ZAPRASZAMY

Rodziny naszego miast, wolontariuszy, organizatorów, sympatyków i wszystkich chętnych.

 

  • Możliwość komentowania X METROPOLITALNE ŚWIĘTO RODZINY została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XXIV NIEDZIELA ZWYKŁA

Gdyby nie pytanie Piotra, do dnia dzisiejszego nie wiedzielibyśmy, ile razy należy przebaczyć tym, którzy wobec nas zawinili. Ludzie wierzący za czasów Chrystusa byli przekonani, że należy przebaczyć trzy razy. Piotr miał wątpliwości, więc zapytał Jezusa: „Czy aż siedem razy?”. I otrzymuje odpowiedź, że siedemdziesiąt siedem razy, czyli zawsze. I wygłasza tę barwną przypowieść, w której wyjaśnia powody, dlaczego mamy zawsze przebaczać.
KRÓL CHCIAŁ SIĘ ROZLICZYĆ ZE SŁUGAMI. Przypowieść jest pełna ekspresji, można by ją sfilmować i każdy też wie, o co w niej chodzi. Król – czyli przedstawiciel władzy. Jeden podwładny jest mu winien 10 tysięcy talentów, to ogromna suma pieniędzy. Talent wynosił około 54 kg złota. A więc była to suma niewyobrażalna. Zadłużony aż po uszy. Nie ma żadnych szans na zwrot. Konfiskowano wszystko: żonę i dzieci, dom i dobra materialne, a on sam szedł do więzienia. Pada na kolana przed królem i błaga o litość. Król okazał się wielkoduszny i darował mu cały dług. Uradowany opuszcza pałac królewski, po drodze spotyka znajomego, który jemu jest winien 100 denarów. Denar to była dniówka robotnika. W sumie to sto dni roboczogodzin. Ponieważ nie ma w tej chwili, z czego oddać długu, prosi o cierpliwość, o czas. Ale ten nie chce słyszeć o żadnym tłumaczeniu i wtrąca go do więzienia. Gdy ta sprawa doszła do króla, rozgniewał się: „Sługo niegodziwy…”. Resztę znamy. Przypowieść kończy się słowami Chrystusa: „Podobnie uczyni wam Ojciec Niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu”.
WNIOSKI Z TEJ PRZYPOWIEŚCI. Wszyscy jesteśmy dłużnikami wobec Boga, mniejszymi lub większymi, ale każdy z nas potrzebuje Jego miłosierdzia. Bóg zawsze przebacza, wszystko przebaczy, choćby nasze grzechy były liczne jak piasek marski i czerwone jak szkarłat, ale stawia jeden warunek: I my mamy przebaczyć tym, którzy wobec nas zawinili.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XXIV NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XXIII NIEDZIELA ZWYKŁA

NA KARTACH EWANGELII znajdują się różne zalecenia Chrystusa. Jedno z nich, cenne jak brylant, opisał dokładnie, św. Mateusz. Jest ono na ogół znane, ale w praktyce sprawia wiele kłopotów, często bywa opacznie rozumiane. Spróbujmy więc nieco dokładniej przyjrzeć się regułom gry tej wskazówki Chrystusa. A rozpoczyna tak: GDY TWÓJ BRAT ZGRZESZY PRZECIW TOBIE… Żebym miał moralne prawo upominać drugiego człowieka musi dojść z jego strony do dopuszczenia się zła wobec mnie. To musi być poważna sprawa, a nie jakaś błahostka i byle głupstwo, które urasta do rangi wielkiego problemu w myśl przysłowia „z igły robi widły. A są niestety ludzie tak przeczuleni i obraźliwi, że wywołują kosmiczne awantury z niczego. Z drugiej strony nie powinienem wtrącać się do spraw, które do mnie nie należą. A bywają ludzie, którzy wmówili sobie, że mają, specjalne powołanie, by innych pouczać, upominać, karcić i to wszystkich, którzy znajdą się pod ręką. Niech się nie dziwią, jeżeli w odpowiedzi usłyszą nieprzyjemną ripostę: „Wara ode mnie, pilnuj swoich dzieci, zajmij się swoją rodziną!”. IDŹ, UPOMNIJ GO W CZTERY OCZY – to kolejny warunek postawiony przez Chrystusa. Szczera rozmowa z delikwentem. Jeśli brak mi odwagi, lepiej zamilczeć, zaś użalanie się za jego plecami nie prowadzi do niczego dobrego. Gdy się o tym dowie, powstanie niechęć, żal i wrogość. Dlatego też małżonkowie mają rozmawiać ze sobą, jeśli mają do siebie jakiś żal, pretensje, a nie z matką, rodzeństwem, koleżankami, krawcową czy fryzjerką. Z życiorysów niektórych świętych dowiadujemy się, że nie zawsze upominali oni tych, którzy wobec nich zawinili, po prostu krzywdy znosili w milczeniu, cierpliwie i bez skargi z motywów religijnych. Ale brak upominania może pochodzić z wygodnictwa czy ze strachu. Po co się narażać na nieprzyjemności, lepiej udawać, że nic się nie widzi, szuka się taniej popularności. I tak niektórzy rodzice nie upominają swoich dzieci, choć dzieje się bardzo źle, także nauczyciele i przełożeni patrzą przez palce na wybryki i nadużycia, bałagan i marnotrawstwo

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XXIII NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XXII NIEDZIELA ZWYKŁA

Chrystus przygotowywał swoich uczniów na dzień, kiedy dokona odkupienia ludzkości przez swoją śmierć na krzyżu. W Ewangelii św. Mateusza czytamy: „że musi iść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów i uczonych w Piśmie, że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie”. A mówił zapełnie otwarcie te słowa. Tę smutną a zarazem radosną prawdę przypomniał kilka razy, żeby nie byli zaskoczeni. Piotr upomina Chrystusa. Piotr nie może się z tym pogodzić. To się nie mieści w jego głowie. Próbuje rozmawiać z Jezusem i tłumaczy Mu, żeby nie szedł do Jerozolimy, nie narażał się wrogom na taką śmierć. Po co ma umierać, skoro jest taki młody, potrzebny i tyle dobrego może jeszcze zdziałać. W upomnieniu Piotra zawarta jest jego wielka miłość do Mistrza i chęć narzucania Mu swojego punktu widzenia. Ten błąd będzie się powtarzał przez wszystkie wieki i wszystkie pokolenia chrześcijan. Niektórzy są tak pewni siebie, że wiedzą dokładnie, co zrobiłby Chrystus, gdyby dzisiaj przyszedł na ziemię. Przede wszystkim zmieniłby niektóre Przykazania Boże, jako przestarzałe, nieaktualne, jako zbyt rygorystyczne i nie na dzisiejsze czasy. Jeśli Kościół nie chce stracić sporo wyznawców, powinien iść z duchem czasu, nie być tak sztywny i zasadniczy. Takie zdanie wygłaszają naśladowcy Piotra, sympatycy Ewangelii i Jezusa. Piotr na pewno kochał całym sercem Jezusa i oczekiwał uznania u ust swojego Mistrza. Tymczasem usłyszał ostre słowa reprymendy: Zejdź mi z oczu szatanie! Takie słowa musiały zaskoczyć i zaboleć Piotra jak smagnięcie biczem. Nazwał go szatanem, czyli jest Mu zawadą, przeszkodą na drodze do celu. A przecież, on Piotr, tak kocha Jezusa, jest gotów oddać swoje życie za Niego. Niestety Piotr nie rozumiem jeszcze Jego nauki: „Kto chce być uczniem Moim, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. Wielu chce być uczniami Jezusa, ale bez krzyża, bez kłopotów i cierpienia.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XXII NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

WIECZNA ADORACJA – NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU

WIECZNA ADORACJA – NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU

  • 3 WRZEŚNIA – NIEDZIELA

10:00 – ul. Szymanowskiego
10:45 – ul. Reymonta
12:15 – ul. Skłodowskiej 61-113
13:00 – ul. Skłodowskiej 1-59
13:45 – ul. Bańgowska i Willowa
14:30 – Rodzice z małymi dziećmi
15:00 – Grupy parafialne, dzieci i młodzież oraz pozostali parafianie

  • 4 WRZEŚNIA – PONIEDZIAŁEK

9:00 – ul. Szymanowskiego
10:00 – ul. Reymonta
11:00 – ul. Skłodowskiej 61-113
12:00 – Rodzice z małymi dziećmi
13:00 – ul. Bańgowska i Willowa
14:00 – ul. Skłodowskiej 1-59
15:00 – Grupy parafialne
16:00 – Wszyscy Parafianie
17:30 – Dzieci i młodzież oraz wszyscy chętni

  • 5 WRZEŚNIA – WTOREK

9:00 – ul. Szymanowskiego
10:00 – ul. Reymonta
11:00 – ul. Skłodowskiej 61-113
12:00 – Rodzice z małymi dziećmi
13:00 – ul. Bańgowska i Willowa
14:00 – ul. Skłodowskiej 1-59
15:00 – Grupy parafialne
16:00 – Wszyscy Parafianie
17:30 – Dzieci i młodzież oraz wszyscy chętni

  • Możliwość komentowania WIECZNA ADORACJA – NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XXI NIEDZIELA ZWYKŁA

Telewizja oswoiła nas z wywiadami przeprowadzanymi na ulicy. Przedstawiciele prasy, radia lub telewizji zatrzymują przechodniów i pytają: „co pan myśli o stanie wojennym, o strajkach, o kolejnych podwyżkach, o wejściu do Unii Europejskiej”. Nie należy zapominać, iż wypowiedziami można manipulować, ludzi sobie dobrać i przygotować teksty z odpowiedzią. Natomiast Ewangelia zanotowała prawdziwy wywiad, jaki Chrystus przeprowadził ze swoimi uczniami pod Cezareą Filipową. Postawił im po proste pytanie: „za kogo uważają Mnie ludzie?”. Każdy, kto postanowił pójść za Chrystusem, powinien wiedzieć, dlaczego decyduje się na taki krok, kim jest Ten, który go wzywa do pracy apostolskiej. Odpowiedź uczniów jest krótka, referują to, co obiło się im o uszy: „Jedni uważają Cię za Jana Chrzciciela, drudzy za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków”. Opinie są pozytywne, ale nie do końca prawdziwe. Według takiej relacji Chrystus jest może wybranym wysłannikiem Boga, kimś wyjątkowym, ale tylko człowiekiem. Każde pokolenie musi odpowiedzieć na pytanie: Kim jest dla mnie Chrystus? Nawet ten, co wzruszy ramionami i lekceważąco odburknie: „mnie to nie interesuje” daje wyraźną odpowiedź, co o Nim myśli. W ciągu wieków pojawiało się wiele pochlebnych opinii o Jezusie z Nazaretu, ale jest to raczej echo wypowiedzi spod Cezarei Filipowej. Chrystusa najwspanialszy człowiek, jaki żył kiedykolwiek na tej ziemi, głosił piękne i wzniosłe ideały, powszechne braterstwo i równość ludzi, był przyjacielem ubogich i grzesznych i jako idealista poniósł klęskę umierając na krzyżu. Nie brakowało też głosów, które całą sprawę stawiają na głowie, jakoby Chrystus w ogóle nie istniał i był wytworem religijnych marzeń. Niewykluczone, że i w XXI wieku oraz później takie kłamstwo zostanie odgrzebane, ponieważ kłamstwa mają długi żywot. A wy, za kogo Mnie uważacie? – pyta Chrystus swoich uczniów. Piotr w imieniu własnym i kolegów odpowiada: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XXI NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii