Strona parafialna

parafia św. Jana Sarkandra w Bańgowie

XIX NIEDZIELA ZWYKŁA

Jezioro Galilejskie jest świadkiem niecodziennego wydarzenia. Apostołowie wsiedli do łodzi, żeby przeprawić się na drugi brzeg. Takie polecenie otrzymali od Chrystusa. On sam pozostał jeszcze wśród ludzi, którzy byli świadkami rozmnożenia chleba, nakarmili się do syta i teraz wracają do domu. A gdy był już zupełnie sam, udał się na górę, aby się modlić. Zapadła noc. Apostołowie wiosłują coraz mocniej, ponieważ zerwał się silny wiatr i ogromne fale biją w łódź. Między godziną 300 a 600 rano ujrzeli nagle jakąś postać ludzką kroczącą po jeziorze. Nie dowierzają własnym oczom, przywidzenie to, czy zjawa? Ale postać zbliża się do nich i słyszą głos: odwagi, Ja jestem, nie bójcie się! – To Chrystus. Oni, jako rybacy od dziecka zżyli się z jeziorem, przeżyli niejedną burzę, noc i niebezpieczeństwo, i niełatwo ich przestraszyć. Musiało to być niesamowite zjawisko, skoro z duszą na ramieniu krzyczą pełni lęku i trwogi. To niemożliwe żeby człowiek mógł chodzić po wodzie. Albo to duch błąkające się po ruinach, a teraz po jeziorze albo oni ulegli zbiorowej halucynacji. Piotr reaguje szybko i zdecydowanie. Chociaż słyszy znajomy głos wzywający ich do spokoju i odwagi, chcę mieć namacalny dowód, że to Chrystus. Mówi, więc: Panie, każ mi przyjść do siebie po wodzie. Chrystusa nie jest zaskoczony tą dziwną prośbą Piotra. On wie dokładnie, jakie wielkie trudności sprawia nam Jego nauka i z jakimi oporami przyjmujemy Jego wymagania. Niełatwo zaufać Bogu bez reszty i bez wahania. Nie dziwi Go umysł dociekliwy i poszukujący prawdy, razi natomiast nieuzasadniony sceptycyzm i odrzucanie namacalnych faktów. Po swoim zmartwychwstaniu powie ze smutkiem: „jakże nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy”.

Ks. Ireneusz

PRZEMIENIENIE PAŃSKIE

przemienienie

Twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. Taki wróci kiedyś na obłokach nieba, w ostatni dzień świata, by sądzić żywych i umarłych. Coś z tej dzisiejszej przemiany ziemskiego ciała w ciało uwielbione zobaczą także uczniowie u swojego Mistrza po zmartwychwstaniu. Tu, na górze, trzej tylko wybrańcy zobaczą odkrywają na moment rzeczywisty wymiar tego Człowieka, wymiar, o którym On im wprawdzie wielokrotnie mówił, ale którego oni nie potrafili sobie nigdy nawet wyobrazić. Teraz będą mogli zaświadczyć, jako naoczni świadkowie Jego wielkości. Po prawej i lewej stronie Przemienionego ukazują się Mojżesz i Eliasz. Stare Prawo żądało, by dla udowodnienia prawdy stanęli przynajmniej dwaj świadkowie. Więc są dwaj. Największe postacie przeszłości Izraela. Mojżesz przyniósł ludowi wybranemu Prawo, porządek, podwaliny przyszłej, ustabilizowanej społeczności. Eliasz, prorok, którego słowo płonęło jak ogień całe swoje życie poświęcił walce o czystość religii i przywrócenie swojego narodu Panu Bogu. Obaj wieścili Jego nadejście, obaj Go wyglądali. Pomiędzy Starym a Nowym Przymierzem nie ma ani sprzeczności, ani przepaści. To, za czym tęskniono i co zapowiadano, tu urzeczywistnia się i dopełnia w Tym, który jest większy od Mojżesza i świętszy niż Eliasz. Ma On coś z każdego z nich, ale przerasta obu. Jest jedyny i nieporównywalny z nikim. Za chwilę sam Bóg powie o Nim to, co już kiedyś obwieścił nad Jordanem: ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. Blask chwały, jakim rozbłysną na Górze Przemienienia, dotyczy nie tylko „jutra” Jezusa. W tym blasku skąpane jest także całe Jego „dziś”.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania PRZEMIENIENIE PAŃSKIE została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XVII NIEDZIELA ZWYKŁA

Dziś słyszymy w kościele trzy przypowieści: o skarbie, o drogocennej perle i o sieci. Jest w nich wiele cennych myśli religijnych. Za czasów Chrystusa w Palestynie nie było banków i ludzie w obawie przed złodziejami ukrywali swoje skarby na polu. Kto z nas w dzieciństwie nie słuchał chętnie opowieści o ukrytych skarbach w grotach, na dnie morza czy w niedostępnej dżungli. Nakręcono na ten temat wiele sensacyjnych filmów. Pisze się, że w zatopionym statku Titanic w 1912 roku znajduje się mnóstwo skarbów. Jezus opowiada o człowieku, który: znalazł skarb na polu. Powiedzielibyśmy o nim szczęściarz, los się uśmiechnął do niego, pracował na obcym polu i przypadkowo znalazł ukryty skarb. To pierwsza cenna myśl: wiara jest takim znalezionym skarbem, bez naszych zasług, za darmo. Nie miałem na to żadnego wpływu, że urodziłem się w katolickiej rodzinie, doprowadzili mnie do chrztu, nauczyli modlitwy, posyłali na lekcje religii i dzięki nim przyjęłam I Komunię Świętą, sakrament bierzmowania i poznałem prawdy chrześcijańskiej wiary. Mogłem się urodzić w rodzinie niewierzącej, w komunistycznych Chinach, w jakimś szczepie Indian, wśród murzynów. Wiarę otrzymałem zupełnie za darmo. Ukrył ten skarb ponownie. Ten szczęśliwy człowiek z Ewangelii zakopał ten skarb w tym samym miejscu, ponieważ istniało takie prawo, że wszystko, co się znajduje w ziemi należy do właściciela pola. Najpierw trzeba nabyć prawo własności. Trzeba też pilnować żeby nikt się o tym nie dowiedział i nie usiłował ukraść skarbu. To druga cenna myśli tej przypowieści: wiary trzeba strzec jak źrenicy oka. O wiarę trzeba się troszczyć, nie wystarczy samo jej posiadanie. Człowiek kupił tę rolę. Dlatego sprzedał wszystko, co miał i kupił to pole.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XVII NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XVI NIEDZIELA ZWYKŁA

Panie czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd się wziął na niej chwast? Takie pytanie postawili gospodarzowi jego słudzy. Przecież wszystko było dobrze przygotowane, i pole i nasienie. A tu nagle pojawił się kąkol. Ten chwast palestyński nie jest taki sam jak nasz popularny kąkol. Podobieństwo tego chwastu do pszenicy jest tak wielkie, że najbardziej wytrawne oko nie odróżni jej pędów. Różnice widać dopiero po pojawieniu się kłosów, ale korzenie jest ściśle zrośnięte z korzeniem pszenicy i wyrwanie tego chwastu groziłoby także wyrwaniem niedojrzałej pszenicy. W czasie żniw dojrzałe kłosy pszenicy górują nad uschłym już chwastem, rolnicy, więc łatwo ścinają kłosy pszenicy. Skąd wziął się ten chwast? Takie pytanie stawiają sobie czasem rodzice. Staraliśmy się dobrze wychować nasze dzieci, uczyliśmy modlitwy, prowadzili do kościoła, nie daliśmy im złego przykładu, dziadkowie ich nie rozpieszczali a tu nagle takie dzikie pędy: kłamstwo i arogancja, odejście od religii i Kościoła, pijaństwo i narkotyki, rozwody, wyśmiewanie rodziców i dziadków. Skąd tyle zła u dzieci szkolnych i młodzieży? W szkole nie ma przedmiotu, w jaki sposób zostać chuliganem i mordercą. Te dzieci chodzą do kościoła i na lekcje religii. A tu zdarzają się awantury i bójki, złodziejstwa i pobicia, demolowanie stadionu, interwencja policji. Nieprzyjaciel nasiał chwastów w nocy. Powróćmy do Ewangelii. Gospodarz posiał dobre ziarno pszenicy. Ale w nocy jego nieprzyjaciel nasiał chwastów między pszenicę. Uczynił to z zazdrości i nienawiści.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XVI NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XV NIEDZIELA ZWYKŁA

Słyszymy dziś jedną z pierwszych przypowieści Chrystusa. Wygłosił ją nad jeziorem Genezaret. Lud zgromadził się na brzegu. Jezus wsiadł do łodzi, odbił nieco od brzegu, żeby słyszalność była lepsza. W wielu kościołach ambona przypominała łódź. Było to nawiązanie do tej sceny z Ewangelii. Nieskuteczność kazań. Wielu twierdzi, że Kościół nie ma już wielkiego wpływu na wiernych. W kościołach czyta się odezwy i apele Ojca Świętego, biskupów a ludzie i tak robię po swojemu. W całej tej dyskusji zapomina się o podstawowej prawdzie, Chrystus był najlepszym kaznodzieją, znał się na psychologii tłumu, a wszystkich nie nawrócił. Odwrócili się do Niego plecami, odeszli oburzeni i wściekli. Co na ten temat mówi Chrystus? Podzielił słuchaczy na dwie grupy: na tych, którzy wprawdzie słuchają Słowa Bożego, ale nie przynoszą żadnego owocu, i na tych, którzy z otwartym sercem przyjęli Słowo Boże i wydali trwałe i prawdziwe owoce. Jak to dobrze, że sam Chrystus wyjaśnił raz na zawsze, dlaczego ktoś nie przyjmuje Słowa Bożego? Wina leży wyłącznie po stronie człowieka: jedna ziarno padło na ziemię i ptaki je wydziobały. Drugie ziarno padło na grunt skalisty, ale nie przyjęło się, ponieważ grunt był płytki. Trzecie ziarno padło między ciernie i nie przyniosło owoców. Jezus mówi też o drugiej grupie słuchaczy. Oni otwartym sercem przyjmują Słowo Boże i przynoszą owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny. Nie jest wcale tak źle jak mówią wrogowie Kościoła i malkontenci. Jezus nie wyjaśnia nam, jakich ludzi jest więcej: wierzących czy niewierzących, dobrych czy złych, katolików zaangażowanych w życie parafii czy obojętnych. Takimi sprawami zajmują się miłośnicy ankiet i statystyk oraz socjologowie religii. Wnioski. Z tej plastycznej przypowieści należy wyciągnąć praktyczne wnioski dla siebie. Po pierwsze: postawmy sobie pytanie, do jakiej kategorii słuchaczy Chrystusa zaliczyłby mnie? Czy staram się pogłębiać swoją wiarę? Czy regularnie czytam prasę katolicką, Ewangelię? Czy słucham katolickiego radia, w telewizji oglądam reportaże religijne? Po trzecie: czy potrafimy zabrać głos na temat naszej wiary, gdy zajdzie potrzeba: ktoś nas pyta lub atakuje? Bóg zawsze działa i Jego słowa przynoszą pożądany efekt.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XV NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XIV NIEDZIELA ZWYKŁA

Słowa Chrystusa brzmią jak reklama i są zaadresowane do różnych kategorii ludzi. Reklama jest z zasady sugestywna i mocno naciągana, żeby zdobyć klienta. Okazuje się, że reklamowany towar jest zwykle bublem. Natomiast słowa Chrystusa są szczere jak złoto i nikogo nie wprowadzają w błąd. Przyjdźcie wszyscy utrudzeni. To pierwsza kategoria ludzi z kartą zaproszenia. Jest liczna, należą tu matki, które zachodzą w głowę, w jaki sposób prowadzić dom i rodzinę. Wydatki ogromne a pensja chuda. Pieniędzy nie wystarcza na żywność i opłaty, a skąd wziąć na ubrania i na czarną godzinę. Utrudzeni są ojcowie: brak pracy, niskie zarobki, układy mafijne w zakładzie pracy, kłopoty z własnymi dziećmi: nie chcą się uczyć, uciekają z domu i potrafią ukąsić jak osa, żyją bez sakramentów i odeszli od Kościoła, popadli w narkomanię lub alkoholizm. Nerwy zawodzą. Utrudzeni są studenci i nauczyciele, lekarze i pielęgniarki, robotnicy i rolnicy, a także osoby poświęcone Bogu. Ręce opadają, pesymizm wkrada się do serca, zapał do pracy gaśnie jak świeca przy ołtarzu. Przyjdźcie wszyscy obciążeni. To kolejna lista gości zaproszonych przez Chrystusa. Jedni uginają się aż do ziemi pod ciężarem krzyża, trosk i kłopotów a szatan mistrz szyderstwa dodaje: „jeśli Bóg jest Miłością to, dlaczego ciebie spotkało takie nieszczęście?”. Drudzy nie mogą w nocy spać z powodu wyrzutów sumienia i bezmiaru zła, jakiego się dopuścili w przyszłości. Pomimo odprawionych rekolekcji, spowiedzi nie odzyskali spokoju i równowagi ducha. A jeszcze inni nie potrafią się uporać ze swoimi wadami i nałogami. Zrobili mocne postanowienie poprawy, niestety za każdym razem ponieśli porażkę. Doszli do fałszywego wniosku, że to walka z wiatrakami i wywiesili białą flagę kapitulacji. Chrystus nie zlikwiduje chorób i nieszczęść na ziemi, nie rozwiąże za nas problemów gospodarczych, ale nauczy inaczej patrzeć na kłopoty i cierpienia. albo przyjaciół proroka z Nazaretu, albo Jego zagorzałych wrogów.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XIV NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

Nocne czuwanie Jasna Góra 2017

20170626_002948 Obraz1

  • Możliwość komentowania Nocne czuwanie Jasna Góra 2017 została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XIII NIEDZIELA ZWYKŁA

No więc i dzisiaj mamy to, przed czym ucieklibyśmy najchętniej najdalej: radykalizm Jezusowych żądań. Wymagania, jakie Jezus stawia swoim, rozsiane są szczodrze po kartach Ewangelii. Nie trzeba robić żadnej wyprawy odkrywczej, aby je znaleźć. Odczytana przed chwilą Ewangelia wpada od razu w wykaz szczegółowych żądań i zaczyna od zdania: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien”. Otóż nie bardzo wiem, dlaczego liturgiści, przydzielający fragmenty czytań ewangelicznych na poszczególne niedziele, opuścili kilka poprzedzających zdań z mateuszowego tekstu i kazali nam, nieprzygotowanym stanąć wobec bądź co bądź, szokującego nakazu. Właśnie uprzedzające ten nakaz zdania stanowią jakby wprowadzenie do dzisiejszej perykopy i choć w niczym nie łagodzą jej ostrości, to przecież ukazują jej szersze tło, kontekst, a przez to ułatwiają także zrozumienie. Z chwilą przyjścia na świat Syna Bożego rozpoczyna się na ziemi nie era na nowo odnalezionego raju, gdzie to „wilk zamieszka z jagnięciem a ciele i lew paść się będą społem” w przykładnej zgodzie, jak to śnił Izajasz. Zaczyna się czas tarć i pogłębiającego się podziału, którego epilogiem będzie kiedyś ostateczne oddzielenie dobrych od złych, w dniu kończącym nasze dzieje. Tym, co zarówno dziś jak i wówczas rozdzieli ludzi, będzie ich postawa wobec Chrystusa. Już stary Symeon, biorący na ręce Dziecię z Betlejem w Świątyni Jerozolimskiej wiedział, że „Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu”. Wystąpienie Jezusa od razu poróżni słuchaczy i zrobi z nich albo przyjaciół proroka z Nazaretu, albo Jego zagorzałych wrogów.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XIII NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XII NIEDZIELA ZWYKŁA

Słowa Chrystusa są jasne, a jednak niektórym ludziom sprawiają poważne kłopoty z powodu dwóch wyrażeń: „przyznać się” i „zaprzeć się”. Przez 2000 lat chrześcijaństwa, wierzący płacili wysoką cenę za przyznawanie się do Chrystusa: więzienia, tortury i śmierć. Potem zmieniono metody prześladowania, człowiek wierzący nie mógł piastować poważnego stanowiska w państwie, nie mógł zostać oficerem wojska ani w policji, być w parlamencie, zostać dyrektorem szkoły czy zakładu pracy, otrzymywał niższe wynagrodzenie, był wyśmiewany i napiętnowany. Kaznodzieje i publicyści. Gdy natrafili na słowa Chrystusa: „kto się przyzna do Mnie przed ludźmi” komentowali to po swojemu i ograniczali się do takich rzeczy: zdjąć czapkę przed krzyżem i kościołem, zachować post w piątek, uklęknąć na drodze, do gdy kapłan idzie do chorego z Panem Jezusem, przeżegnać się przed posiłkiem w pociągu lub restauracji, udekorować okna na Boże Ciało. Tak nauczali rekolekcjoniści w Wielkim Poście i podczas misji parafialnych. Na pewno jest to jakaś forma wyznania wiary, ale nie o tym mówił Chrystus. Są sprawy o wiele ważniejsze i głębsze. Wyznawać Chrystusa trzeba zawsze, w każdym czasie, niezależnie od okoliczności: wojna, tułaczka, wygnanie, Syberia, obozy i czasy dyktatury z prześladowaniem wiary. Czasy komunizmu w Polsce (1945-1989). Był to najtrudniejszy okres dla Kościoła na przestrzeni 1000 lat chrześcijaństwa w tym kraju. Aresztowano Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego i nazwano go zdrajcą narodu, wytoczono procesy pokazowe licznym kapłanom, także biskupowi Czesławowi Kaczmarkowi. Szalała jawna walka z religią i ateizacja kraju. Kto teraz powtarza zdanie: „za czasów komuny nie było tak źle w Polsce, nikogo nie prześladowano za wiarę, każdy mógł swobodnie wierzyć”, ten albo nie zna tych czasów, albo jawnie kłamie i przeinacza fakty. Właśnie w tamtych czasach niektórzy rodzice chrzcili swoje dzieci po kryjomu, wywozili je do innej parafii do Pierwszej Komunii świętej, a śluby odbywały się czasem nocą lub w mieszkaniu.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XII NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii

XI NIEDZIELA ZWYKŁA

Porównanie ludzi do owiec niemających pasterza ukazuje cały dramat zagubionego człowieka. Na pytanie o sens cierpienia, życia i śmierci żaden filozof czy uczony nie udziela zadawalającej odpowiedzi. Człowiek tęskni za nieprzemijającym szczęściem, a żaden ekonomista nie potrafi mu tego zapewnić. Przeraża go ogrom zła na świecie, widzi cała bezradność wychowawców i psychologów. Wielkie obietnice o raju na ziemi bez Boga przyniosły odwrotne skutki. Zafundowano nam dwie wojny światowe i przerażające ludobójstwo. Twórcami tych ohydnych zbrodni byli ludzie wychowani na moralności bez przykazań Bożych. Czy wyciągnięto odpowiednie wnioski z tej gorzkiej lekcji? Niezupełnie. Wciąż pojawiają się nowi apostołowie niewiary, aby zrobić powtórkę z tych samych błędów. Toteż Chrystus na widok tłumów, które ciągnęły za Nim ze swoimi problemami i pytaniami, powiedział: Żniwo wprawdzie wielkie…! Co należy rozumieć przez te słowa? To obraz wzięty z życia rolnika, które mu pole dobrze obrodziło, drzewa i gałęzie uginają się pod ciężarem owoców, lecz niestety brak rąk do pracy i serce kraje się na samą myśl, że te dary Boże mogą zostać zmarnowane. Chrystus podkreśla prawdę, że zawsze, w każdej epoce, będzie dużo ludzi szukających prawdziwego oblicza Boga i odpowiedzi na odwieczne pytania, i to mimo małej liczby kapłanów, mimo zorganizowanej walki z religią i buńczucznej zapowiedzią „śmierci Boga”. Żadne prześladowania wierzących, niszczenie świątyń i mordowanie kapłanów nie są w stanie wyrugować z serca człowieka tęsknoty za Bogiem.

Ks. Ireneusz

  • Możliwość komentowania XI NIEDZIELA ZWYKŁA została wyłączona
  • Skategoryzowane jako: Bez kategorii